Usłysz wołanie serca, które błaga o ratunek

Serce Szymonka jest bardzo chore, ale mój synek jest jeszcze za mały, żeby zdawać sobie z tego sprawę. Chce się bawić z bratem, biegać jak on, ale nie ma siły. Upada, patrzy na swoje sine paluszki, często jest za słaby, by płakać. Ja płaczę w ukryciu, bo boję o życie swojego dziecka. Dzień za dniem szukaliśmy ratunku, nawet jeszcze wtedy, kiedy był bezpieczny pod moim sercem. I gdy w końcu dostaliśmy szansę w Rzymie, kosztorys operacji ratującej serce mojego dziecka znowu sprawił, że straciłam nadzieję…. Proszę, pomóżcie uratować mojego synka…czytamy na www.siepomaga.pl/szymon-zamarski

więcej informacji na FB: Serce Sebastiana i Szymona